BLOG / 01
Kiedy wszyscy brzmią lepiej
Wchodzisz na spotkanie. Ktoś rzuca po angielsku żartem, wszyscy się śmieją, a ty jeszcze próbujesz ustalić, o czym była rozmowa. Dziesięć minut później masz gotową diagnozę: jestem tu najgorszy. W dodatku prawdopodobnie jedyną osobą, która nie wie, kiedy powiedzieć „have been”, a kiedy „was”.
Na szczęście ludzki mózg nie prowadzi rzetelnych badań statystycznych podczas firmowych wideokonferencji. Na nieszczęście bardzo lubi udawać, że prowadzi.
Porównywanie swojego angielskiego z angielskim innych osób bywa wyjątkowo niesprawiedliwą konkurencją. Ty masz dostęp do całej zawartości własnej głowy: zawahań, zapomnianych słów, strachu przed odezwaniem się i wewnętrznego komentarza „brzmiało idiotycznie”. U drugiej osoby widzisz tylko rezultat. Kilka dobrze wypowiedzianych zdań. Bez napisów pokazujących, ile czasu przygotowywała prezentację i ile błędów zrobiła rano.
