BLOG / 01
Piąty początek wcale nie musi być ostatni
Pierwsza próba: liceum i zeszyt w kratkę. Druga: kurs po studiach, przerwany przez zmianę pracy. Trzecia: aplikacja, która przez 46 dni przypominała ci o nauce, a potem stała się głównie źródłem wyrzutów sumienia. Czwarta: podręcznik kupiony z przekonaniem, że tym razem wszystko będzie inaczej. Piąta próba właśnie trwa w twojej głowie.
Jeżeli zaczynasz angielski ponownie, możesz mieć poczucie, że wracasz na miejsce przestępstwa. Znowu podstawy, znowu pytania o poziom, znowu to samo zdanie: „Kiedyś coś umiałem, ale wszystko zapomniałem”.
Spokojnie. Przerwa w nauce nie jest unieważnieniem całego wcześniejszego wysiłku. Coś mogło się zatrzeć, szczególnie jeśli nie używałeś języka przez lata. Ale to nie znaczy, że wracasz dokładnie do punktu wyjścia.
