BLOG / 01
Trzeci sezon, zero rozmów?
Oglądasz trzeci sezon serialu po angielsku. Bohaterowie prowadzą skomplikowane rozmowy, ty śledzisz napisy, ktoś zostaje zamordowany, ktoś inny zdradza wspólnika. Po pięciu odcinkach pamiętasz głównie to, kto kogo zabił. Językowo najtrwalszą zdobyczą pozostaje „Oh my God”.
Czy to znaczy, że oglądanie seriali po angielsku nie ma sensu? Wręcz przeciwnie.
Kontakt z autentycznym językiem jest potrzebny, a filmy i seriale mogą rozwijać rozumienie ze słuchu, oswajać z wymową i pomagać w poznawaniu słownictwa. Trzeba tylko uczciwie odróżnić przyjemne obcowanie z językiem od celowego ćwiczenia.
Nie wszystko, co oglądasz po angielsku, automatycznie zamienia się w twoją aktywną umiejętność mówienia. Szkoda, bo po jednym sezonie „The Crown” moglibyśmy wszyscy prowadzić rozmowy z arystokracją.
