BLOG · ANGLICA / 06

Native speaker czy polski nauczyciel? Kto cię bardziej skrzywdzi?

Paszport nie jest dyplomem nauczycielskim. Sprawdź, na co zwrócić uwagę, zanim wybierzesz lektora angielskiego.

Przejdź do artykułu →
Stolik z rośliną i notesem w ciepło oświetlonej sali

BLOG / 01

Czy paszport wystarczy, by dobrze uczyć?

W świecie nauki języków panuje przedziwne przekonanie: jeśli ktoś urodził się w kraju anglojęzycznym, automatycznie potrafi uczyć angielskiego. To tak, jakby każdy Polak dostawał wraz z dowodem osobistym uprawnienia do wyjaśniania cudzoziemcom polskiej deklinacji. Nie dostaje. I całe szczęście, bo przy dopełniaczu liczby mnogiej mogłoby dojść do tragedii.

Z drugiej strony mamy polskich nauczycieli, którzy potrafią szczegółowo omówić wszystkie konstrukcje warunkowe, ale na lekcji niemal nie dopuszczają ucznia do głosu. Tu również metryka i dyplom nie wystarczą.

Pytanie „native speaker czy polski lektor?” może więc prowadzić na manowce. Sensowniejsze brzmi: kto pomoże mi rozwijać konkretną umiejętność i jak to zrobi?

BLOG / 02

Co może dać native speaker

Dobry nauczyciel, dla którego angielski jest pierwszym językiem, potrafi pokazać naturalne zwroty, różnice stylistyczne i sposoby reagowania w codziennych sytuacjach. Kontakt z autentycznym językiem oraz różnymi odmianami wymowy jest wartościowy. Rozmowa z kimś, kto nie zna polskiego, może dodatkowo zachęcać do wyjaśniania myśli po angielsku zamiast szybkiego szukania polskiego odpowiednika. Ale nie każda osoba mówiąca od dzieciństwa po angielsku zna metodykę uczenia dorosłych.

Umiejętność posługiwania się językiem i umiejętność wyjaśnienia, dlaczego uczeń mówi „I am here since Monday”, to dwie różne rzeczy. Świetny native speaker potrafi dostosować język do poziomu rozmówcy, wyznaczać cele, dawać użyteczne poprawki i rozwijać słabsze umiejętności. Słaby – po prostu rozmawia, a uczeń płaci za możliwość wysłuchania barwnej opowieści o weekendzie w Bristolu. Opowieść może być interesująca. Nie musi być dobrze zaplanowaną lekcją.

BLOG / 03

Co może dać polski nauczyciel

Osoba, która sama uczyła się angielskiego jako języka obcego, często zna pułapki wynikające z polszczyzny. Wie, dlaczego „jestem tutaj od poniedziałku” prowokuje zdanie z „am”, dlaczego Polacy gubią przedimki i skąd bierze się pomysł, żeby wszystkie angielskie słowa wymawiać zgodnie z pisownią. Potrafi też w odpowiednim momencie krótko wyjaśnić zawiły problem po polsku.

Nie jest to zdrada językowej ojczyzny. Czasem jedno precyzyjne porównanie oszczędza dziesięć minut nieporozumień i pozwala wrócić do ćwiczenia po angielsku.

Oczywiście polski nauczyciel może również uczyć źle. Może nadużywać tłumaczenia, prowadzić zajęcia w formie jednostronnego wykładu albo zaniedbywać własny rozwój językowy. Sam fakt, że rozumie twoje problemy, nie gwarantuje jeszcze, że umie je rozwiązać.

BLOG / 04

Akcent to nie dokument potwierdzający kwalifikacje

Niektórzy wybierają nauczyciela wyłącznie na podstawie wymowy. Warto jednak odróżnić naturalność mówienia od skuteczności nauczania. Ładny akcent sam w sobie nie nauczy cię rozumienia rozmów ze słuchu. Co więcej, angielski nie ma jednego, obowiązkowego wzorca, którym posługuje się cały świat.

Jeśli pracujesz z ludźmi z różnych krajów, przyda ci się kontakt z wieloma akcentami. Amerykańskim, brytyjskim, indyjskim, polskim, hiszpańskim.

W prawdziwej komunikacji część rozmów odbywa się między osobami, dla których angielski nie jest pierwszym językiem. Dobry nauczyciel powinien cię do tego przygotować.

Czy to znaczy, że wymowa nie ma znaczenia? Oczywiście, że ma. Nauczyciel powinien mówić zrozumiale, rozpoznawać problemy ucznia i umieć nad nimi pracować. Tylko nie należy mylić osiągnięcia określonego akcentu z osiągnięciem dobrych umiejętności dydaktycznych.

BLOG / 05

Pięć pytań, które są warte więcej niż paszport

Zanim zdecydujesz się na kurs, zapytaj, jak wygląda typowa lekcja. Ile czasu mówisz ty, a ile nauczyciel? Jak poprawia błędy? Jak sprawdza postępy? Czy pracuje z osobami na twoim poziomie? Co zrobicie, jeśli po miesiącu okaże się, że wybrana metoda nie działa?

Zwróć uwagę na odpowiedzi. „Dużo rozmawiamy” może znaczyć wszystko i nic. „Ćwiczymy sytuacje z twojej pracy, zapisujemy powtarzające się błędy i wracamy do nich w kolejnych tygodniach” mówi już znacznie więcej.

Na lekcji próbnej sprawdź, czy nauczyciel słucha, czy tylko czeka na swoją kolej. Czy potrafi prostym językiem wyjaśnić niezrozumiałą kwestię? Czy po spotkaniu wiesz, nad czym warto pracować? Czy czujesz, że możesz popełniać błędy bez publicznego przesłuchania?

Nie ma też nic złego w łączeniu rozwiązań. Możesz pracować nad podstawami z polskim lektorem, a od czasu do czasu rozmawiać z native speakerem. Możesz robić dokładnie odwrotnie. Liczy się sens tego układu, nie marketingowa naklejka.

BLOG / 06

Liczy się dopasowanie nauczyciela

Osobna sprawa to nauka początkujących i zaawansowanych. Osoba, która dopiero zaczyna, może docenić krótkie wyjaśnienia po polsku i systematyczne budowanie podstaw. Ktoś na poziomie C1 może potrzebować przede wszystkim pracy nad argumentacją, rejestrem wypowiedzi i subtelnymi różnicami między podobnymi zwrotami. Nie ma jednej magicznej narodowości nauczyciela odpowiedniej dla wszystkich etapów. Dobry lektor powinien umieć powiedzieć także „tego akurat nie jestem najlepszą osobą, żeby cię nauczyć”. To bardziej profesjonalne niż obiecywanie, że poradzi sobie z każdą potrzebą, od matury po specjalistyczne negocjacje prawnicze.

W praktyce najcenniejsza bywa uczciwa rozmowa o celu jeszcze przed pierwszą płatną lekcją. Dobrze prowadzona lekcja nie zależy od miejsca urodzenia nauczyciela. Zależy od kompetencji, przygotowania i od tego, czy za godzinę jesteś bliżej umiejętności, której potrzebujesz.

Jeśli więc ktoś obiecuje ci sukces wyłącznie dlatego, że jest „prawdziwym Anglikiem” albo „polskim nauczycielem, który wszystko wytłumaczy”, potraktuj to z ostrożnością. Paszport nie jest konspektem lekcji. A płynna polszczyzna nie zastąpi ćwiczenia angielskiego.

JEŚLI CZUJESZ, ŻE TO O TOBIE

Nie wybieraj paszportu. Wybierz sposób pracy.

Szukasz lektora i wszędzie widzisz obietnicę „native speakera”, ale nie wiesz, jak będą wyglądały lekcje i kto pomoże Ci z trudnościami.

Jeśli czujesz, że to o Tobie, możesz wybrać nauczyciela na podstawie kwalifikacji, sposobu pracy i Twoich celów — nie kraju wpisanego w paszporcie.

01

Jasny sposób uczenia

Dobrze wiedzieć, po co robimy dane ćwiczenie i co stanie się z nim później. W anglica LOOP wyjaśniamy potrzebne rzeczy, sprawdzamy je w praktyce, a potem wracamy do nich w nowych sytuacjach. Bez niespodzianek w rodzaju gramatyki dla samej gramatyki.

Sprawdź: Poznaj metodę ↗
02

Doświadczony prowadzący

Przy wyborze nauczyciela warto zapytać o doświadczenie i sposób prowadzenia lekcji, nie tylko o akcent. Możesz wcześniej poznać moje kwalifikacje i podejście do pracy z dorosłymi, żeby spokojnie ocenić, czy to właściwy kierunek.

Sprawdź: O mnie ↗
03

Zajęcia do Twojego celu

Dobra lekcja powinna mieć związek z tym, po co uczysz się języka. Dla jednej osoby będzie to swobodna rozmowa, dla innej angielski w pracy lub uporządkowanie gramatyki. Plan zajęć może uwzględniać te różnice.

Sprawdź: Angielski dla dorosłych ↗
01 / 05