BLOG / 01
Cisza nie popełnia błędów. I niczego nie uczy
Jest taki rodzaj ciszy, który doskonale znają osoby uczące się angielskiego. Nauczyciel zadaje pytanie. Odpowiedź właściwie już jest. Trzeba tylko zdecydować, czy czasownik ma końcówkę, czy przyimek jest właściwy i czy przypadkiem za chwilę nie padnie zdanie, które obrazi całą gramatykę brytyjską.
Mijają trzy sekundy. Pięć. Ktoś inny odpowiada. Problem rozwiązany: nie popełniliśmy błędu. Nie powiedzieliśmy też niczego.
To dość wysoka cena za zachowanie czystego konta. Nieporozumienie zaczyna się już w szkole. Czerwony długopis pokazuje miejsca, w których uczeń się pomylił, więc łatwo dojść do wniosku, że sukces polega na wyeliminowaniu pomyłek. Tyle że szkolny sprawdzian i rzeczywista rozmowa mają inne zadania. W teście sprawdzamy opanowanie materiału. Podczas rozmowy chcemy coś komuś powiedzieć. Najlepiej tak, żeby zrozumiał.
